25 Mar 2020

Kochani Uczniowie! Drodzy Rodzice i Nauczyciele!

Dzisiaj, przed snem, pomyśl o tym, że to, co dzieje się teraz, będzie tylko wspomnieniem,
a nasze normalne, zwyczajne życie będzie jak prezent – nieoczekiwany i piękny,

I pokochamy wszystko, co dotąd wydawało się oczywiste. I będziemy wdzięczni za każdą sekundę, kąpiel w morzu, wschody i zachody słońca, tosty, śmiech. Znowu będziemy się śmiać.

A to wszystko dzięki odwadze i sile każdego z nas!

(papież Franciszek)

Za oknem słońce…, ale i mroźny wiatr, który odbiera chęć wyjścia przed dom. To tak, jak z naszą pracą dziś – chęci i poczucie obowiązku mamy, wszyscy włączyliśmy komputery – uczniowie, rodzice, nauczyciele – i … mroźny wiatr zawiał! Librus nie działa! Albo wcale, albo co chwilę błąd 🙂 „Sprawdź librusa” – co chwilę rozbrzmiewa w wielu domach. „Nie działa, nic nie ma” – wołają dzieci. Tak właśnie jest. Trudno…, zadziała…., tylko nie dajmy się zwariować. Może to przeładowanie pierwszego dnia nowej rzeczywistości? Może potrwa jeszcze kilka dni i zweryfikuje nasze ambitne plany. Popatrzcie, jak wiele musieliśmy wszyscy zmienić w naszym zwykłym życiu, nadać wartość temu, co zawsze było oczywiste (zdrowie, kontakt ze znajomymi, z rodziną, chodzenie do sklepu) i umniejszyć wartość innych rzeczy, bez których wydawało się, że świat przestanie istnieć. A przecież istnieje! Tymczasem więc, kiedy nic nie działa – zagraj w grę planszową (niekoniecznie na komputerze, zaraz spędzisz przy nim przecież mnóstwo czasu), posłuchaj muzyki w radio, na CD, porozmawiaj z rodzeństwem, z rodzicem, zadzwoń do nauczyciela, do nas, przeczytaj sobie fragment ulubionej książki, posłuchaj wysłanego opowiadania, pogimnastykuj się, obejrzyj bajkę lub wybierz sobie coś, na co nigdy nie było czasu (posprzątaj biurko? :)).

Wczoraj jedna z naszych uczennic napisała na Skype „Jak to pojawiło się w Chinach, to nikt nie spodziewał się nawet, że to do nas dojdzie…”. Doszło, i teraz trzeba myśleć o tym, żeby jak najlepiej funkcjonować w obecnej rzeczywistości. Bezcenny jest ZDROWY ROZSĄDEK.

To nic, że nie da się odpowiedzieć nauczycielowi w wyznaczonym czasie, trudno, odpowiesz, kiedy tylko się da. Może być i tak, że któregoś dnia w ogóle zblokują się komunikatory. Nie „produkujmy” dodatkowego stresu i napięcia; jeśli będziemy dla siebie wyrozumiali – lepszy będzie każdy kolejny dzień.

Pracujemy – tak, jak możemy najlepiej, uczymy się – ile jesteśmy w stanie (aktywność będzie nagradzana, ale nikt nie będzie karał, jeśli się coś nie uda), rozmawiajmy ze sobą – najwięcej, ile się da :))

Nie zniknęły przecież wszystkie inne nasze sprawy…

Dorota Ludwiczuk – psycholog

Marta Lewko – pedagog