19 Cze 2020

Jak zdarza się szczęście

Różne są drogi i sposoby… Antony de Mello w “Przebudzeniu” wskazuje na potrzebę obserwacji siebie jako jedyny pewny sposób, ponieważ nikt nie może ci pokazać, jak to się robi, gdyż wówczas podarowałby ci jedynie metodę, sposób na zaprogramowanie siebie. Jest taka anegdota o uczniu, który przyszedł do mistrza i poprosił:

– Czy mógłbyś udzielić mi swej mądrości? Czy mógłbyś powiedzieć mi coś, co przeprowadzi mnie przez życie?

Ponieważ był to dzień, w którym mistrz zachowywał milczenie, podał jedynie uczniowi kartkę papieru. Napisane na iej było: “Świadomość”. Kiedy uczeń to zobaczył, powiedział:

– To zbyt mało. Czy mógłbyś przekazać mi coś więcej? – Mistrz wziął kartkę z powrotem i napisał: “Świadomość, świadomość, świadomość”. Uczeń na to:

– Dobrze, ale co to znaczy?

Mistrz znowu odebrał kartkę i napisał: ” Świadomość, świadomość, świadomość oznacza świadomość”.

Kiedy byłeś na kogoś zły, czy byłeś świadomy tego, że jesteś po prostu zły, czy też identyfikowałeś sie ze swą złością? Czy później, kiedy miałeś chwilkę czasu, przeanalizowałeś swoje doświadczenie i starałeś się je zrozumieć? Z czego ta złość się brała? Co ją spowodowało? Nie ma innej drogi do świadomości – można jedynie zmieniać to, co poddaje się zrozumieniu. Jeśli nie rozumiesz i nie uświadamiasz sobie tego, co tłumisz – nie zmieniasz się. Ale kiedy coś zrozumiesz – wiele może sie zmienić.

Szczęście to nie ekscytacja i dreszcze. Jedynym powodem, dla którego nie doświadczamy szczęścia jest koncentracja na tym, czego nie mamy.

Dorota Ludwiczuk