13 październik 2021

IV Rajd Pieszy Pamięci Marka Janczury

 

Czwarty rok zebraliśmy się na parkingu przed szkoła, aby uczcić pamięć o naszym Koledze śp. Marku Janczurze-nauczycielu, pasjonacie historii regionu, miłośniku rajdów z młodzieżą gimnazjalną.

W tym roku 9 października na starcie stawili się nauczyciele z panią Dyrektor Dorotą Rachwalik na czele i organizatorem oraz przewodnikiem marszu- panem Tadeuszem Dziechciarzem. Było nas ponad 20 osób. Rześki poranek nastrajał do wędrówki, a  błękitne niebo  zwiastowało pogodny dzień. Grzechem byłoby zostać w domu i zajmować się sprzątaniem, gotowaniem i innymi sobotnimi powinnościami. Lekka czapka na uszy, plecaczek na siebie i …. w drogę!

Stojąc na placu przed szkołą, przypomnieliśmy sobie, że pierwszy rajd bez Marka w 2018 r. został nieco skrócony z powodu obfitych opadów deszczu – Marek nas próbował, czy pójdziemy…  Dziś była taka pogoda, jaką lubią wszyscy piechurzy. Parę  minut po dziesiątej ruszyliśmy przez osiedle Dąbrowskiego w kierunku Nowin Horynieckich. Tam na placu był czas na posiłek i szybki quiz o Marku. Najszybciej na pytania odpowiedzieli nasi koledzy: Teresa Wojtyszyn i Lesław Kuchciak. Nagrodą była czekolada. Z ozłoconych liśćmi Nowin Horynieckich przeszliśmy na cmentarz z I wojny światowej na Pańskiej Górze. Gdzieś zniknęła tablica informacyjna upamiętniająca to miejsce…

Dalej nasza marszruta wiodła do Niwek Horynieckich. Las…Drzewa umierają, stojąc… Las straszył cmentarzami pni.  Z Niwek kierujemy się do Nowego Brusna. Po drodze eksploatowany kamieniołom. Bloki wapienia posłużą do wapnowania  pól… Przypominam sobie, że mam zdjęcia z kamieniołomu sprzed 27 lat. Sporo się zmieniło.

Ostatnia prosta do Brusna przez Polankę Horyniecką- podziwiamy porządny asfalt na leśnej drodze. Idzie się przyjemnie, w zaciszu drzew nie czuć wiatru. Docieramy, wcale niezmęczeni, do świetlicy w Bruśnie. Jemy pyszny obiad przygotowany przez panie z KGW w Nowym Bruśnie.

Nogi nie bolą, głowa przewietrzona, wspomnienia dawnych rajdów odkurzone. Marek pewnie gdzieś z góry obserwował nasze poczynania, a w myślach wielu z nas po prostu był obecny.

W przyszłym roku też zaplanujemy rajd.

Agata Nesterak