Wybierz temat:

„Twoja przyszłość – nasze doświadczenie”- pod takim hasłem 2 kwietnia 2019 r. uczniowie klas ósmych oraz gimnazjaliści uczestniczyli w Dniu Otwartym w Zespole Szkół w Lubaczowie.
Młodzież została zapoznana z bogatą ofertą edukacyjną, obejrzała różnorodne występy artystyczne ( muzyczne, taneczne oraz kabaretowe), wysłuchała wypowiedzi absolwentów, którzy dzielili się swoimi wspomnieniami i zachęcali do podjęcia nauki właśnie w tej szkole.

Największym zainteresowaniem cieszyły się pokazy praktyczne przy  stoiskach tematycznych  np. sprzęt geodezyjny, budowlany, komputerowy, do obróbki metalu. Ciekawym doświadczeniem była również możliwość rozmowy, spotkania z przedstawicielami pracodawców z powiatu lubaczowskiego. Przygotowali oni wiele konkursów, w których  można było wygrać cenne nagrody.

 

Pod opieką nauczycieli oraz starszych kolegów uczniowie zwiedzili budynek szkoły, nowoczesny internat oraz warsztaty. Dla wszystkich uczestników przygotowany został też poczęstunek.

Marta Lewko, Beata Nazarko

13 marca 2019 r. uczniowie klas ósmych oraz gimnazjaliści uczestniczyli w Dniu Otwartym
w Zespole Szkół w Oleszycach.

W ciągu kilkugodzinnego pobytu mieli oni okazję m.in. do poznania bogatej oferty edukacyjnej szkoły, obejrzenia pokazu synchronicznej obsługi kelnerskiej, spotu nagranego przez uczniów oraz występów kabaretowych. W małych grupach pod opieką nauczycieli zwiedzali szkołę, uczestniczyli w różnego rodzaju quizach, konkursach, wygrywali nagrody i otrzymywali upominki. Spotkali również swoich starszych kolegów – absolwentów naszej szkoły.
Największym zainteresowaniem cieszyły się pokazy praktyczne: np. obsługa maszyn leśnych, ćwiczenia na symulatorze przenoszącym drewno,  pokazy gastronomiczne.
Uczniowie zgodnie przyznali, że szkoła jest nowoczesna, świetnie wyposażona, panuje w niej przyjazna atmosfera, nauczyciele są sympatyczni i kompetentni. Niektórzy utwierdzili się w przekonaniu, że właśnie tutaj chcą kontynuować dalszą edukację, pozostali  rozważają jeszcze inne możliwości.

Zapraszamy do obejrzenia relacji fotograficznej.                 GALERIA

Marta Lewko, Beata Nazarko

W Szkole Podstawowej w Horyńcu – Zdroju odbyło się drugie spotkanie z przedstawicielami szkoły średniej. 5 marca odwiedziło nas dwoje pedagogów z Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Lubaczowie. Pani ucząca języka angielskiego oraz nauczyciel  języka polskiego dokładnie przedstawili uczniom ofertę edukacyjną szkoły.

Młodzież dostała ulotki, w których mogła poczytać o kierunkach kształcenia, zwłaszcza że w opisach przedstawiono charakterystykę klas danego profilu. Podczas rekrutacji zostaliśmy zaproszeni na Dzień Francuski do Liceum Ogólnokształcącego w Lubaczowie. Będzie można m.in. spróbować  dań kuchni francuskiej. Mamy nadzieję, że wybierzemy się  wtedy do lubaczowskiego LO.

 Karolina Bis

  

 

Co dalej po ósmej klasie i trzeciej gimnazjalnej?

 

Przed uczniami klas ósmych oraz gimnazjalnych trudny moment  wyboru szkoły średniej oraz profilu kształcenia. W związku z tym w SP w Horyńcu – Zdroju rozpoczęły się spotkania dla rodziców i uczniów z przedstawicielami szkół średnich z naszego powiatu. I tak 29 stycznia odbyła się wywiadówka dla rodziców ósmoklasistów, na której zapoznali się z ofertą Zespołu Szkół w Oleszycach. Można było zadać pytania delegatom przybyłym z tej szkoły i dokładnie poznać przygotowane propozycje edukacji.

Z kolei we wtorek 5 lutego odbyło się spotkanie uczniów klas gimnazjalnych oraz ósmych z panem wicedyrektorem Zespołu Szkół im. gen. Józefa Kustronia w Lubaczowie. Przyjechali także przedstawiciele uczniów tej szkoły, więc można ich było pytać o wszystko, co związane jest z kształceniem. Przybliżyli nam charakterystykę kierunków kształcenia w zespole szkół.  Wicedyrektor przedstawił ósmoklasistom i gimnazjalistom ofertę edukacyjną szkoły. Uczniowie nie nudzili się podczas rekrutacji i na pewno miło zapamiętają to spotkanie. Z pewnością wielu wybierze ZS w Lubaczowie jako miejsce dalszej edukacji.

 

Czekamy na wyjazdy do szkół średnich, gdyż będą organizować Dni Otwarte – wtedy przekonamy się,  jak jest na miejscu.

 

Karolina Bis

W dniach 12–18 listopada odbył  się XI Światowy Tydzień Przedsiębiorczości – największe na świecie wydarzenie, mające na celu promocję przedsiębiorczości wśród młodych ludzi.
W ramach Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości uczniowie naszej szkoły ( klasy VIII oraz III gimnazjum) wzięły  udziału w projekcie Otwarta firma, który  stworzył dla szkół możliwość wzbogacenia swojej oferty edukacyjnej o ciekawe zajęcia, przygotowujące uczniów do świadomego wyboru ścieżki edukacyjnej i wejścia na rynek pracy.

Ósmoklasiści w dniu 14 listopada spotkali się z panią Marią Lechowicz – właścicielką firmy Lech-KOM z Lubaczowa. Jako wieloletni przedsiębiorca Pani Maria przedstawiła zasady zakładania, funkcjonowania i rozwoju firm. Zachęcała do inicjatywy zakładania w przyszłości własnych firm jako formy samozatrudnienia i samorealizacji, a także wspierania lokalnej przedsiębiorczości i rynku pracy.

Uczniowie klas ósmych oraz trzecich gimnazjum w dniach 13 oraz 16  listopada udali się do sanatorium CRR KRUS w ramach preorientacji zawodowej. Chcieliśmy poznać specyfikę pracy masażystów i fizjoterapeutów.

W sanatorium uczniami zajął się pan Hubert Lautenszleger oraz pani Joanna Zając, którzy oprowadzili nas po różnych gabinetach zabiegowych. Nasi sanatoryjni przewodnicy opowiadali o  funkcjach, działaniu i zastosowaniu urządzeń w leczeniu  m. in. chorób narządów ruchu, a także innych. Koleżankom i kolegom takie  wyjście ze szkoły bardzo się podobało. Branża sanatoryjna w naszej miejscowości ciągle się rozwija, więc  warto poznawać, jakie zawody będą  w przyszłości poszukiwane. Z tego względu wizyta w sanatorium  może okazać się pomocna choćby przy wyborze średniej szkoły, a potem zawodu. Takich wyjść może być więcej i mamy nadzieję, że to dopiero początek. Dziękujemy pani Marcie Lewko za tę pożyteczną, zawodoznawczą inicjatywę.

Karolina Bis

Od dziecka słyszeliśmy pytania: “a kim chcesz być?”, “kim będziesz, kiedy dorośniesz”? Czas dzieciństwa szybko mija i pojawia się momen, kiedy trzeba się nad tym zastanawiać, ale już na serio.

Dziś, w czwartek, na ostatnich zajęciach z klasami VII w tym roku szkolnym, uczniowie podjęli próby odpowiedzi na te pytania. Mają wspaniałe pomysły na swoją przyszłość, wierzą we własne siły i właśnie o to chodzi. Co słychać w VIIa?

Ania Szawłoga jest zdecydowana – będzie nauczycielką biologii, Wiktoria Klin – może… policjantką, Karolina Bis zostanie psychologiem (oj, jak miło).  Ola Lantenszleger chce pracować w administracji a Wiktoria Szmagara zastanawia się, jak zostać projektantką mody. Wiktor Leja i Antek Urban myślą o zawodzie technika mechanika.

 

A w VIIb? Dziewczyny myślą o medycynie! Patrycja Niedużach chce zostać kardiologiem, Dominika Weselak – lekarzem stomatologiem, a Wiktoria Kot chce popiekować się zwierzętami i pracować jako lekarz weterynarii.

Na pewno przyda się im pomoc Bartosza, który zdecydował się zostać analitykiem medycznym i Mikołaja Małyszy – przyszłego ratownika medycznego.

Agnieszka Junikiewicz wprowadziła nas w klimat baaaardzo słodki i zostanie cukiernikiem (w jej rodzinie kobiety robią pyszne wypieki), a Sylwia Linczowska zrobi zdjęcia do jej książki kulinarnej, bo chce być fotografem. Piękny wachlarz zainteresowań naszych uczniów!

 

Pozostaje mi życzyć im odwagi w realizacji marzeń, planów i zamierzeń, co niniejszym czynię.

To nie były typowe lekcje doradztwa zawodowego w klasach VII, bo nauczycielami byli nasi Rodzice! Nie w domu, jak zazwyczaj, ale w szkole! Tyle słyszymy o tym, czym zajmują się ludzie, jakie mają pasje, jakie ciekawe zawody wykonują. A przecież w myśl porzekadła: cudze chwalicie – swego nie znacie, nie trudno było dostrzec, że mamy w swoim gronie ludzi kochających swój zawód.

Swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i wiedzą podzielili się z uczniami rodzice klasy VIIa: pani Maria Szawłoga – pielęgniarka z Uzdrowiska Horyniec i pan Łukasz Szymeczko – funkcjonariusz Straży Granicznej w Horyńcu-Zdroju,

klasy VIIb: pani Elżbieta Brożonowicz-Rawska – pedagog Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Lubaczowie, pani Edyta Pacanowska – masażystka prowadząca prywatną praktykę i pan Witold Kuśmierczak – starszy ustawiacz kolejowy w Werchracie.

To wspaniałe, że mogliśmy spotkać się z pasjonatami! Każdy miał nam wiele do zaoferowania. Zachwyciło nas powołanie do zawodu pielęgniarki i  rola empatii konieczna podczas pracy z pacjentami, wiemy już, że w tym zawodzie na pewno znajdziemy pracę. Zrozumieliśmy powagę i odpowiedzialność pracy przy granicy Unii Europejskiej, do której mamy tak blisko. Już wiemy, że przy słupie granicznym nie wolno robić sobie zdjęć i nie należy zbliżać się do granicy na odległość mniejszą, niż 15 metrów. Kiedy pani pedagog MOW-u opowiadała nam o swojej pracy z trudną młodzieżą – milczały nasze klasowe “gaduły” i niejeden pomyślał, że “lepiej, aby to nie jbyło miejsce dla niego”. Ale pani Ela zaszczepiła w nas wiarę, że jej wychowankowie mają jeszcze szansę na poprawę i trzeba starać się, troszczyć się o to, by nauczyli się dobrze wybierać, dojrzale żyć.

Czy wiecie, że masaż może być nie tylko zbawienny dla kręgosłupa, przyjemnie relaksujący, ale i słodki? My już wiemy! Słodki czekoladą i miodem, ciepły kamieniami albo mocny siłą masażysty, kiedy tego potrzeba mięśniom klijenta. Żeby sprostać rosnącym wymaganiom na rynku trzeba samemu być zdrowym i stale “głodnym” uaktualniania wiedzy, umiejętności, nabywania nowych technik masowania (aczkolwiek dotyczy to i pozostałych zawodów).

Pan Witold od dziecka interesował się pociągami, dziś codziennie przerzuca 15 kg, dopina wagony, sprawdza, dba o ich stan techniczny, bez względu na pogodę. Tak, jak funkcjonariusz Straży Granicznej musi być sprawny fizycznie, musi pracować w słońcu, deszczu, śniegu czy mrozie.

Trzeba kochać swój zawód, żeby chętnie codziennie wstawać do pracy.

Takie spotkania zapadają w pamięć, przekazywane słowa i emocje zostają w sercach, zdrowo budują w każdym przekonanie, że warto znaleźć swoją drogę rozwoju. Może kiedyś ktoś z siódmoklasistów zostanie zaproszony do szkoły, żeby opowiedzieć o tym, dlaczego lubi swój zawód? Każdemu tego życzę 🙂
A rodzicom, którzy nas odwiedzili ogromnie dziękujemy. Daliście nam wspaniałą lekcję!

Szkoła to nie tylko miejsce, gdzie uczymy się języka polskiego, matematyki, języków obcych, geografii etc. To również miejsce, w którym uczymy się dokonywania wyborów, tych zwyczajnych, ważnych, czasem na tę chwilę – najważniejszych.

Dzisiejszy dzień do takich należał. Odwiedziliśmy Zespół Szkół w Oleszycach i dzięki uprzejmości doradcy zawodowego – pani Magdaleny Warcaby oraz innych nauczycieli szkoły, mogliśmy próbować odnaleźć się w nowym dla nas świecie zawodów. Przygotowane przez pedagogów warsztaty tematyczne dostarczyły nam wiedzy i emocji. Było Żywienie na wagę złota i ku naszemu zdumieniu okazało sięże w takim temacie bardzo przydatna jest … matematyka.

Warsztaty Rośliny i zwierzęta w krajobrazie rolnym Śladami natury zabrały nas na wycieczkę przyrodnicząhm – kto by pomyślał, że pozornie takie same drzewa mogą się różnić np. tym, że z jednego miejsca wyrasta dwie lub więcej igieł?

Jak się uczyć, żeby umieć to dosyć częste pytanie młodego człowieka i warsztaty, w których uczestniczyliśmy odpowiedziały na nie. Wszyscy umiemy zrobić mapę mentalną i zapamiętaliśmy, jak ważny jest hipokamp w procesie uczenia się, a wszyscy, którzy kochają sport usłyszeli, że tym samym gimnastykują nie tylko mięśnie rąk, nóg czy brzucha – również mózg.

Warsztaty Moje zainteresowania i preferencje zawodowe oraz Krok w przyszłość były zajęciami z doradztwa zawodowego. Spodobała nam się możliwość zmierzenia się z różnymi zawodami. Kto wie? Może łatwiej będzie wybrać?

Co było najfajniejsze?

Szkoła jest piękna, doskonale wyposażona, nauczyciele kompetentni i bardzo mili – twierdzili jedni.

Najlepszy był symulator, dzięki któremu chłopcy podnosili bele drewna – mówili inni. Nie każdy był gotowy zmierzyć się z zadaniem. Brawa dla odważnych!

Każdemu podobały się zajęcia, a my okazaliśmy się wdzięcznymi uczestnikami warsztatów. To był przyjemny i wartościowy dla nas dzień

 

Dorota Ludwiczuk, Marta Lewko, Agata Nesterak

Moje mocne strony, moja rola w życiu społeczeństwa

 

Młodzież II klas gimnazjalnych w ramach zajęć warsztatowych na lekcjach doradztwa zawodowego zmierzyła się z autoanalizą – określaniem swoich mocnych i słabych stron, z rozumieniem wagi każdej roli, jaką pełni dorosły człowiek w społeczeństwie.

 

Czasem wydaje się, że wykonywanie jednego zawodu jest mniej ważne, mniej potrzebne od drugiego. Ale czy praca doskonałej fryzjerki jest mniej potrzebna, niż świetnego mechanika? Panie byłyby odmiennego zdania, niż panowie.

 

 

Każdy może wybrać swój zawód licząc się ze swoimi predyspozycjami, możliwościami i zainteresowaniami. Uważam, że najważniejsze jest to, aby wykonywać go z pasją i zaangażowaniem tak, aby móc być pewnym, że JESTEM W TYM DOBRY 🙂

 

Poniżej zamieszczam opracowany scenariusz tych zajęć warsztatowych:

PRZYKŁADOWY SCENARIUSZ ZAJĘĆ WARSZTATOWYCH

Temat zajęć: Moje mocne strony podstawą wyboru dalszej ścieżki kształcenia. Wartość wybranej roli zawodowej w społeczeństwie. 

Cele:

– uświadomienie sobie własnych zasobów

– rozeznanie w swoich mocnych stronach

– zrozumienie wagi ról życiowych

– wzbogacenie wiedzy o relacjach w grupie

Czas trwania zajęć: każde ćwiczenie po 20 minut

 

PRZEBIEG ZAJĘĆ

Ćwiczenie 1 – Projektant

Materiały: kartki, ołówek lub długopis

  1. Pytamy uczniów: Czy wiecie, czym zajmuje się architekt, projektant? Po uzyskaniu odpowiedzi, że to osoba projektująca domy, zapraszamy uczniów do dalszych działań.
  2. Podajemy instrukcję uczniom: Niech każdy z Was wyobrazi sobie, że jest projektantem i ma zaprojektować dom, oczywiście niezwykły dom. Jego fundamenty i ściany muszą być zbudowane z solidnego materiału. Tym materiałem będą Twoje umiejętności, zdolności, cechy charakteru. Narysuj teraz dom i napisz, z czego jest wykonany. Pamiętaj, że najsolidniejsze Twoje cechy muszą stanowić fundamenty i ściany. To, czego jesteś mniej pewny, może znaleźć się w środku. Budujesz ten dom z tego, co wiesz o sobie, np. jesteś systematyczny – jest to cecha na której możesz oprzeć swój dom. Jeśli jesteś bardzo emocjonalny – nie zawsze panujesz nad emocjami, trudno z nich zbudować ściany, ale mogą to być okna, które można też otwierać i „uwolnić” się od emocji. Pomyśl z czego będą zbudowane drzwi, co otwiera Cię na innych, a z czego będzie dach? Komin może być zbudowany z czegoś – jakiejś cechy charakteru, której chciałbyś się pozbyć, etc. Teraz narysuj swój dom i nazwij materiały, z których go wykonałeś.
  3. Po wykonaniu rysunków (kontrolujemy czas) przypinamy je do tablicy magnesami i omawiamy wspólnie. Podkreślamy, że każda osoba posiada takie cechy, umiejętności, na których może się oprzeć w swoim życiu i wykorzystać, że dla każdego coś innego może być najważniejsze, fundamentalne. U każdego też możemy znaleźć słabsze strony.
  4. Podsumowanie: to właśnie mocne strony, priorytetowe wartości leżą u podstaw naszych decyzji, wyborów, w tym – wyboru dalszego kształcenia czy zawodu.

 

 

Ćwiczenie 2 – Zwierzyniec

Materiały:

  • kartki samoprzylepne z nazwami zwierząt – pies, lew, kura, kogut, mysz, kot, wąż, tygrys, chomik, wieloryb, koń, krowa, świnia, delfin, orzeł, dzięcioł, wróbel, gołąb, żubr, koza, słoń, żyrafa, zając, wiewiórka, sowa, zebra
  • kartka z następującymi rubrykami:
MISTRZ

ten, kto rządzi w grupie

WYSŁANNIK

ten, który przekazuje zarządzenia „mistrza” innym i rozlicza z wykonania zadań

INSPEKTOR

wykonawca najważniejszych zadań

ROBOTNIK

wykonawca pozostałych zadań

 

  1. Rozdajemy losowo karteczki z nazwami zwierząt i podajemy instrukcję w formie opowieści: Otrzymaliście kartkę z nazwą zwierzęcia, które będziecie reprezentować. Cała zwierzęca społeczność zebrała się na polanie, by przydzielić sobie role. Muszą wybrać mistrzów, wysłanników, inspektorów, robotników (przypinamy magnesem tabelę i wyjaśniamy każdą rolę).
  2. Kontynuujemy opowieść: Każdy uczestnik zebrania może powiedzieć, kim chce być. Kierujcie się tym, co wiecie o zwierzętach i swoimi odczuciami. Np. kanarek chce zostać „mistrzem”, bo jest bardzo sprawny ruchowo i przez to czuje się wyjątkowo, mrówka chce zostać robotnikiem, bo jest bardzo pracowita i chętnie wykonuje polecenia. Każdy kolejno podchodzi do tablicy i przylepia kartkę z nazwą zwierzątka mówiąc, dlaczego chce pełnić taką rolę, np.: „Ja puma chcę być wysłannikiem, ponieważ jestem bardzo sprawna i skuteczna w działaniu”.

Każdy przykleja swoją karteczkę w ten sposób budując wypowiedź.

  1. Motywujemy uczniów do podawania wypowiedzi. Podsumowując podkreślamy, że nie wszyscy mogą być „mistrzami”, że bez „robotników” nie mógłby istnieć „mistrz”, że każda rola, każda praca jest ważna i potrzebna dla społeczeństwa.
  2. Kończymy opowieścią: Niektórym wydaje się, że zając nie może odegrać żadnej roli w życiu lasu. Uważamy go za bardzo strachliwego i za przysłowiowego tchórza. Kiedy jednak płonie las – on pierwszy ucieka i tą ucieczką pokazuje innym zwierzętom, a nawet ludziom, że dzieje się coś złego i trzeba uciekać.

 

Scenariusz opracowany w oparciu o Materiały metodyczno-dydaktyczne do planowania kariery zawodowej uczniów – KOWEZiU

W poniedziałek 20 listopada 2017r. gościliśmy w naszej szkole Dyrektora Zespołu Szkół w Lubaczowie pana Andrzeja Nepelskiego, pana Krzysztofa Tęczę – nauczyciela informatyki i uczniów technikum informatycznego.

Pani Dyrektor Dorota Rachwalik przywitała gości i zaprosiła uczniów klas III gimnazjalnych do obejrzenia prezentacji kierunków kształcenia, zasobów szkoły, którą przygotował dla nich Dyrektor Zespołu Szkół.

Ogromne zainteresowanie wzbudził projekt budowy drona, który przedstawili uczniowie i ich nauczyciel. Usłyszeć o tym, jak się to robi – to jedno, ale zobaczyć, jak działa – to dopiero ciekawe doświadczenie. Tym bardziej, że sami go skonstruowali. I mimo, że pogoda nas nie rozpieszczała tego dnia, wręcz “groziła” uniemożliwieniem obserwacji możliwości drona – udało się zobaczyć pokaz.

Dla uczniów klas III gimnazjalnych, którzy za kilka miesięcy będą wybierać dalszą ścieżkę kształcenia, jeszcze wiele się wydarzy. A my postaramy się im pomóc.

Dorota Ludwiczuk

ORZEŁ KRÓLEWSKI

            Pewien człowiek znalazł jajko orła. Zabrał je i włożył do gniazda kurzego w zagrodzie. Orzełek wylągł się ze stadem kurcząt i wyrósł razem z nimi.

Orzeł przez całe życie zachowywał się jak kury z podwórka, myśląc, że jest podwórkowym kogutem. Drapał w ziemi szukając glist i robaków. Piał i gdakał. Potrafił nawet trzepotać skrzydłami i fruwać kilka metrów w powietrzu. No bo przecież, czyż nie tak właśnie fruwają koguty?

Minęły lata i orzeł się zestarzał. Pewnego dnia zauważył wysoko nad sobą, na czystym niebie wspaniałego ptaka. Płynął elegancko i majestatycznie wśród prądów powietrza, ledwo poruszając potężnymi, złocistymi skrzydłami.Stary orzeł patrzył w górę oszołomiony.

– Co to jest?- zapytał kurę stojącą obok.

– To jest orzeł, król ptaków – odrzekła kura. Ale nie myśl o tym. Ty i ja jesteśmy inni niż on.

Tak więc orzeł więcej o tym nie myślał. I umarł wierząc, że jest kogutem w zagrodzie.

(Anthony de Mello)

 

Kiedy myślę o planowaniu przyszłości przez młodych ludzi, ich możliwym wyborze dalszego kierunku kształcenia, ścieżki zawodowej zawsze nasuwa mi się bajka o orle. W bieżącym roku szkolnym 2017/2018 to ona otwierała zajęcia z doradztwa zawodowego w klasach VII szkoły podstawowej, klasach II i III gimnazjalnych. Chciałabym życzyć naszym uczniom, aby każdy z nich, każdy, mógł stać się ORŁEM w wybranej dziedzinie i nigdy nie pozwolił sobie wmówić, że jest “kurą”. Wierzcie w siebie, w swoje możliwości i pracujcie na swoje sukcesy!